Mrok. I to gęsty. A z tego mroku wyłania się najcięższe, najbardziej "czadowe" dzieło w dyskografii O.N.A. I kto wie czy nie najlepsze. Napięta atmosfera, sporo elektroniki w przeróżnej postaci i ogromnie dużo ciężaru, przede wszystkim w stylu nu tone - tak najkrócej można scharakteryzować nową płytę zespołu.
No właśnie: nu tone i elektronika. O.N.A. wyraźnie chce, żebym słuchał tego, za czym (delikatnie rzecz ujmując) nigdy nie przepadałem. Rzecz w tym, że w dużym stopniu Chylińskiej i spółce sztuka ta się udaje. Za "Mrokiem" przemawia przede wszystkim spójność materiału i klarowna myśl, jaka musiała przyświecać muzykom przy komponowaniu i nagrywaniu albumu. Nie wiem na ile świadomie, na ile zaś instynktownie, O.N.A. udało się jednak wydobyć z królującej dziś w światowym ciężkim rocku stylistyki możliwie dużo tego, co jest w niej dobrego, jednocześnie w miarę skutecznie unikając tego, co w niej kompletnie bezwartościowe.

1.Suka; 2.Wszystko to co mam; 3.Zmęczona; 4. Niekochana;5. Szpetot; 6.Łamanie kołem; 7. On tu jest; 8. Krzyk przed spaleniem; 9. Mrok
http://rapidshare.com/files/81950457/O.N.A._-_Mrok.rar

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz